
Moja historia
Zawsze chciałam tworzyć historie.
Zanim nauczyłam się je zapisywać, próbowałam je rysować. Jako dziecko godzinami szkicowałam postacie, wymyślałam im imiona, przeszłość, sekrety. Każdy rysunek był początkiem opowieści, nawet jeśli nikt poza mną jej nie znał.
Z czasem rysunki przestały mi wystarczać. Chciałam, żeby bohaterowie się poruszali — więc zaczęłam interesować się animacją. Fascynowało mnie nadawanie życia temu, co wcześniej było tylko nieruchomą kreską. To wtedy zrozumiałam, że nie chodzi mi wyłącznie o obraz. Chodziło o historię.
Pisanie przyszło później — naturalnie, jak kolejny etap tej samej drogi. Słowa dały mi coś, czego nie dawał ani rysunek, ani animacja: nieskończoną przestrzeń. Mogłam tworzyć światy bez ograniczeń technicznych. Mogłam budować emocje, napięcie, ciszę między zdaniami.
Dlaczego piszę?
Piszę, bo historie są sposobem rozumienia świata.
Piszę, bo zawsze interesowało mnie to, co dzieje się „pomiędzy” — w myślach bohaterów, w niedopowiedzianych rozmowach, w decyzjach podejmowanych w ciszy.
Piszę, bo chcę, żeby ktoś czytając moje słowa, poczuł się:
- mniej samotny,
- bardziej zrozumiany,
- poruszony,
- zainspirowany.
Tworzenie to dla mnie nie tylko hobby. To sposób myślenia, przeżywania i obserwowania rzeczywistości.
Moja pasja podczas pandemii
Choć potrzeba tworzenia była ze mną od zawsze, to właśnie pandemia stała się momentem przełomowym.
Zamknięcie w czterech ścianach, spowolnienie świata i nagła cisza sprawiły, że po raz pierwszy naprawdę usiadłam do pisania — nie „kiedyś”, nie „w wolnej chwili”, ale regularnie, świadomie.
To wtedy:
- zaczęłam kończyć rozpoczęte historie,
- uczyć się warsztatu,
- czytać o strukturze fabuły,
- analizować postacie,
- traktować pisanie poważnie.
Pandemia paradoksalnie dała mi przestrzeń, której wcześniej brakowało. W świecie, który się zatrzymał, ja zaczęłam tworzyć intensywniej niż kiedykolwiek.
Moje wartości w pisaniu
W swoich historiach cenię:
- autentyczne emocje
- złożone postacie
- rozwój wewnętrzny bohaterów
- niedoskonałość
- prawdę, nawet jeśli jest niewygodna
Nie interesują mnie idealni ludzie ani proste rozwiązania. Najbardziej fascynuje mnie droga — przemiana, moment zawahania, wewnętrzny konflikt.